historia Polski w (pigułce) naszyjniku


JagnaBirecka_11Listopada


Nie jestem maniaczką konkursów. Biorę w nich udział tylko wtedy, kiedy są ciekawym wyzwaniem, a przy tym jest mi z nimi – w sensie artystycznym – po drodze. Wymyślanie pracy na siłę, a potem spędzanie godzin w pracowni nad realizacją projektu uważam za bzdurę i stratę czasu, tym bardziej, że z prac, które powstają w ten sposób (i niekoniecznie chodzi o prace konkursowe, to samo dotyczy prac z gatunku „może powinnam zrobić, bo jest trendy”) rzadko jestem zadowolona. Ale czasem zdarza się konkurs, którego tematyka mnie zainspiruje tak mocno, że nie mam innego wyjścia, jak zabrać się do roboty.

Właśnie trafił mi się taki konkurs. Kiedy zobaczyłam temat „Niepodległość nasza polska”, poczułam, że coś się urodzi. I się urodziła. Pierwsza tak mocno inspirowana historią praca w moim życiu, do tej pory moje inspiracje były zgoła inne…  Urodziłą się „Lekcja Historii”.

Teraz pewnie powinnam napisać, że pomysł na konkursowy naszyjnik rodził się w wielkich bólach, bo temat ma dość spory ciężar gatunkowy, a przełożenie go na język „naszalnej” biżuterii też nie wydaje się łatwe… Nie lubię kłamać, więc tak nie napiszę. Początkowa faza projektu przebiegła bardzo szybko, na zasadzie skojarzeń. Później, na etapie myślenia o formie, kiedy przyszło do projektowania detali, było troszkę trudniej, ale też bardzo nie bolało. Wprost przeciwnie, szukanie graficznego klucza dla różnych historycznych momentów było wyborną rozrywką, zapewniającą intelektowi trochę gimnastyki. Wartością dodaną całego procesu jest to, że odkurzyłam kącik z historią w mojej głowie, udało mi się go też wzbogacić o kilka nowych drobiazgów.


HistoryLesson1_blog


skąd wzięła się „Lekcja Historii”?

Od strony tematycznej, mnie osobiście niepodległość nie kojarzy się z jednym wydarzeniem, czy też jedną datą. Nawet nie z procesem. Dla mnie to przede wszystkim idea, na tyle wielka, że w jej imię na przestrzeni lat ludzie poświęcali wiele, włącznie z własnym życiem. Różne działania na rzecz niepodległości można oceniać w różny sposób, zwłaszcza oceniając z perspektywy czasu, ale idea za nimi stojąca zawsze była szczytna. Postanowiłam w swojej pracy przedstawić ideę poprzez pokazanie niektórych wydarzeń, które tą ideą były inspirowane.

Jeśli chodzi o formę, nie chciałam odbiegać od tego, co tworzę na codzień. Przy tym rzecz powinna być czytelna (dla jednych mniej, dla innych bardziej), ale nie nahalna. Oparta na symbolice, jednak nie do końca oczywistej. Elegancka i wysmakowana, tak, żeby była „naszalna”. Bez zadęcia, ale też nie zbytnio skromna. Poważna, ale prowokująca (do myślenia, do rozmów, do przypomnienia sobie odrobiny historii). Insprująca. Taka, żeby dało się o niej powiedzieć coś więcej, niż że jest (albo nie jest) ładna. Taka, żeby chciało się jej dotknąć. Żeby dobrze wyglądała nie tylko na szyi, ale także na półce (na ładnym stojaczku)… albo i na ścianie (to oznacza, że potrzebna będzie rama. I że praca powinna być spora).

Mniej więcej w tym momencie powstał ogólny projekt naszyjnika, i zaczęło się projektowanie poszczególnych elementów w detalu, równolegle z tworzeniem tych już wymyślonych. W kilku przypadkach pierwotna koncepcja nieco się zmieniała w trakcie pracy, jednak charakter konkursowego naszyjnika jest dokładnie taki, jaki sobie założyłam na samym początku. Jestem z niego zadowolona. Bardzo.


HistoryLesson3_blog


a co to wszystko znaczy?

Ideologia leży, co prawda,  na stole, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy będzie w stanie rozgryźć symbolikę naszyjnika bez pomocy. Między innymi dlatego, że nie zamierzałam sięgać po powszechnie znane symbole, a szukałam dla wydarzeń historycznych swoich własnych kodów, także ze względu na to, że zależało mi na spójności – powiedzmy – graficznej. Na pierwszy rzut oka rozkodowanie naszyjnika może wydać się zadaniem dosyć trudnym, jednak kilka osób, które miały okazję zobaczyć czy to poszczególne elementy, czy też już skończoną pracę, osiągnęło na tym polu mniejszy albo większy sukces. Ponieważ „odczytanie” niektórych elementów może być trudne na podstawie fotografii, poniżej znajduje się zdjęcie naszyjnika z opisem, a także krótkie wyjaśnienie dobranej przeze mnie symboliki. Kto chce się zabawić w szyfranta, niech póki co nie zagląda 🙂

Mała wskazówka dla tych, którzy mieliby ochotę zabawić się w detektywa:  praca jest inspirowana wydarzeniami z historii Polski w okresie od Konstytucji 3 Maja do pierwszych wolnych wyborów w 1989 roku. Jest też chronologiczna.


—UWAGA, SPOILER—

"History Lesson" necklace - wyjaśnienie symboliki


dlatego tak, a nie inaczej (objaśnienia do niektórych elementów pracy – pozostałe raczej nie wymagają objaśnień)

Konstytucja 3 Maja, Wybory’89
zapisane graficznie daty.

Powstanie kościuszkowskie
kosa na sztorc; czarny punkt to ziemia czarna (biorący udział w powstaniu chłopi).

Legiony Polskie we Włoszech
dwa pierwsze takty Mazurka Dąbrowskiego na pięciolinii.

Powstanie Listopadowe
24 srebrne elementy, jak 24 spiskowców, którzy poszli na Belweder.

Powstanie styczniowe i okres żałoby narodowej
żałobna i skromna biżuteria wdowia.

Bitwa warszawska
zapisany graficznie miesiąc, dwa biało-czerwone elementy, jak dwóch dowódców (Piłsudski i Rozwadowski. Albo Rozwadowski i Piłsudski, jak kto woli).

Powstanie Warszawskie
Polska w podziemiu, powstańcy w kanałach.

Powstanie „Solidarności”
2 takty z refrenu „Murów” . Wbrew autorowi, ale jednak nieformalnego hymnu „Solidarności”.

Stan wojenny
srebrne elementy symbolizują 9 górników zabitych podczas pacyfikacji kopalni „Wujek”.


HistoryLesson4_blog


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *